Forum BigChina.pl

Import z Chin Forum BigChina.pl

Pierwsze polskie forum dla importerów z Chin




Teraz jest Pt sty 19, 2018 6:42 pm

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr mar 03, 2010 4:05 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr mar 03, 2010 3:27 pm
Posty: 4
Na wstępie, chciałbym się przywitać - to mój pierwszy post :)

Mam problem i to dość drogi problem, przynajmniej jak dla mnie. Otóż kupiłem w Vietnamie towar o wartości 1000 USD + 210 USD transport morski z Ho Chi Minh do Gdyni. Razem 1210 USD :) Kubatura przesyłki wynosi 1,2 CBM, a waga 150 kg. Zapewniano mnie, że jak towar przyjdzie, to będę musiał zapłacić tylko podatek i cło, czyli załóżmy te 1000 zł. A tu się okazuje, że firma EUROCONSOL wystawia mi fakture na przeszło 486 EURO, z czego 423 EURO za sam przeładunek. Dla czego tak dużo? I dla czego w ogóle muszę dopłacać? Przecież miało być tak pięknie. Ale to tylko jedna trzecia moich problemów, bo w drodze są jeszcze 2 takie same paczki. Proszę o porady. Czy da się jakoś uniknąć tej opłaty przy tych dwóch kolejnych nadchodzących paczkach?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: nie da sie
PostNapisane: Śr mar 03, 2010 6:17 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt lut 03, 2009 2:30 pm
Posty: 8
EUROCONSOL - ta nazwa mowi wszystko....

Widze ze kolega swiezy, polecam inna firme np TSM POLAND - maja realne stawki i uczciwie


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: nie da sie
PostNapisane: Śr mar 03, 2010 6:52 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt gru 11, 2009 6:13 pm
Posty: 41
Lokalizacja: Chiny
chloporobotnik napisał(a):
EUROCONSOL - ta nazwa mowi wszystko....

Potwierdzam. Kilka osob juz mi mowilo o ich praktykach.
423 USD za przeladunek w Gdynii 1,2CBM !!!
Widze, ze przechodza juz samych siebie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 05, 2010 9:27 am 
Offline

Dołączył(a): Śr mar 03, 2010 3:27 pm
Posty: 4
Czy jest możliwość zmiany spółki spedycyjnej, która zajmuje się przyjęciem towaru w porcie docelowym, podczas gdy towar jest już w drodze?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn mar 08, 2010 11:03 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr gru 17, 2008 11:14 pm
Posty: 564
Lokalizacja: Gdynia/Gdańsk/Kuźnica Bialostocka
Nie ma możliwości zmiany .. w paru wątkach był podejmowany temat `tanich` frachtów na bazie warunków CFR/CIF - niestety - jeżeli po jednej stronie jest super-tanio , gdzies ten koszt musi się wyrównać ..
Zapraszam do kontaktu - jesli zajdzie potrzeba odprawy celnej w Gdyni.

Pozdrawiam

_________________
Agencja Celna SPEED/Gdynia,Gdańsk,Kuźnica
http://www.speedagencja.com,ip@speedagencja.com
AEO PLAEOC320000100012
- transp.morski,lotniczy,kolejowy
- odprawy celne(zwykłe,gospodarcze,mienie,tranzyt)
- wnioski
- procedury naprawcze
tel.587834625


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt maja 04, 2010 7:32 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 2:18 pm
Posty: 6
winkking napisał(a):
Na wstępie, chciałbym się przywitać - to mój pierwszy post :)

Mam problem i to dość drogi problem, przynajmniej jak dla mnie. Otóż kupiłem w Vietnamie towar o wartości 1000 USD + 210 USD transport morski z Ho Chi Minh do Gdyni. Razem 1210 USD :) Kubatura przesyłki wynosi 1,2 CBM, a waga 150 kg. Zapewniano mnie, że jak towar przyjdzie, to będę musiał zapłacić tylko podatek i cło, czyli załóżmy te 1000 zł. A tu się okazuje, że firma EUROCONSOL wystawia mi fakture na przeszło 486 EURO, z czego 423 EURO za sam przeładunek. Dla czego tak dużo? I dla czego w ogóle muszę dopłacać? Przecież miało być tak pięknie. Ale to tylko jedna trzecia moich problemów, bo w drodze są jeszcze 2 takie same paczki. Proszę o porady. Czy da się jakoś uniknąć tej opłaty przy tych dwóch kolejnych nadchodzących paczkach?


Szanowni Państwo,

chcąc dokładnie wyjaśnic ten wątek musimy niestety sprostować :

Dla ułatwienia zawierania umów w obrocie międzynarodowym wykorzystuje się publikowane przez Międzynarodową Izbę Handlową (ICC) międzynarodowe reguły handlu (Incoterms). Ostatnia wersja tych reguł - Incoterms 2000 została zaaprobowana przez Komisję Prawa Handlu Międzynarodowego (UNCITRAL) Organizacji Narodów Zjednoczonych.
Reguły Incoterms zajmują się kwestiami związanymi z transportem produktów od sprzedawcy do nabywcy, ubezpieczeniem przesyłki oraz dzielą koszty transportu i odpowiedzialność pomiędzy nabywcę i sprzedawcę. Z ustalonej formuły wynika, która strony umowy jest zobowiązana do pokrycia konkretnych wydatków związanych z transportem i ubezpieczeniem. Obejmują one kwestie przewozu produktów, rozliczenia należności eksportowych i importowych, wskazują kto płaci za co, a kto ponosi ryzyko za stan produktów w różnych momentach i punktach drogi.

Firmy świadczące usługi transportowe to jest spedytorzy, agenci celni, armatorzy, przewoźnicy wykonując usługi związane z transportem są zobowiązani kierować się treścią dołączonych do przesyłki dokumentów przewozowych, takich jak na przykład list przewozowy czy konosament.
Spedytor przy świadczeniu usług jest zobowiązany do realizacji poleceń i dyspozycji zawartych w treści dołączonych do przewożonych ładunków dokumentów przewozowych. Dyspozycje te dotyczą najróżniejszych rzeczy, na przykład : dokonania odprawy celnej, wydania przesyłki tylko w zamiana za określone dokumenty, określonej osobie, opłacenia cła, pobrania opłaty, etc. Dokumenty te zawierają również dyspozycje kto za co ma zapłacić. Analogicznie jest na przykład z usługami pocztowymi gdy poczta, zgodnie z dyspozycja nadawcy, wydaje paczkę nadaną „za pobraniem”, dopiero po pobraniu wskazanej kwoty, czy tylko do rąk własnych „za potwierdzeniem odbioru”.

Co do polskich przepisów to warto wskazać że regulują one kwestie płatności, w sposób jasny. Warto się tutaj powołać na Kodeks Cywilny , Ustawę z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe oraz Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 25 lutego 1997 r. w sprawie przewozu przesyłek towarowych. Zgodnie z art. 51. Prawa przewozowego „przez przyjęcie przesyłki i listu przewozowego odbiorca zobowiązuje się do zapłaty należności ciążących na przesyłce”. Natomiast z § 8 ust. 2 w/w rozporządzenia „należności powstałe w drodze przewozu przesyłki i w miejscu jej przeznaczenia opłaca odbiorca przed odbiorem przesyłki.

Jeżeli nadawca przesyłki nie opłacił frachtu, kosztów portowych, ewe innych i należność ta ma być pobrana od odbiorcy, sugerujemy Panstwu następujące rozwiązanie. Odbiorca powinien odebrać towar opłaciwszy należności obciążające przesyłkę w tym i należności wobec spedytora. Sprawę nalezy natychmiast wyjaśnic z dostawca towaru. Pozostawienie przesyłki w magazynie i prowadzenie sporu na tym etapie, co oczywiste powiększy tylko koszty należne za składowe a tym samym i straty odbiorcy czym oczywiście nie jestesmy zainteresowani.
Warto wskazać na wynikający z kodeksu cywilnego (vide art. 362), obowiązek każdego podmiotu do podjęcia działań mających na celu minimalizowanie strat.

Jeżeli firma ustaliła innego spedytora i cenę za jego usługi z nadawcą oczywistym jest, że może odbiorca winien podjąć próbę wyegzekwowania od nadawcy dodatkowych kosztów, z tytułu nienależycie wykonanej umowy poprzez nieprawidłowe wypełnienie dokumentów przewozowych. Jeżeli zawarł, bowiem ze swym partnerem biznesowym umowę innej treści niż to wynika z dokumentów przewozowych, powinien reklamować tę okoliczność do sprzedawcy, który źle zorganizował transport towarów i tym samym ponosi odpowiedzialności za wynikające z tego straty. Może mu w takim wypadku przedstawić opłaconą fakturę za magazyn i zażądać zwrotu zapłaconej kwoty( INCOTERMS )

Wskazujemy również na treść art. 802 § 1 kodeksu cywilnego, jako podstawę dla ustanowienia zastawu na przesyłce. Czytamy tam, że „dla zabezpieczenia roszczeń o przewoźne oraz roszczeń o prowizję, o zwrot wydatków i innych należności wynikłych ze zleceń spedycyjnych, jak również dla zabezpieczenia takich roszczeń przysługujących poprzednim spedytorom i przewoźnikom, przysługuje spedytorowi ustawowe prawo zastawu na przesyłce, dopóki przesyłka znajduje się u niego lub u osoby, która ją dzierży w jego imieniu, albo dopóki może nią rozporządzać za pomocą dokumentów”.

Jezeli przesyłka została nadana na bazie CIF , C&F z frachtem przedpłaconym prosze wszystkie tego typu kwestie wyjasniac bezzwłocznie po otrzymaniu awizacji ze sprzedajacym. Społka Euroconsol działa na rynku jako NVOCC i jako taka posiada własne morskie linie drobnicowe z wiekszosci portów na swiecie bezposrednio do portu w Gdyni , zatem czesto jesteśmy wskazani jako " delivery agent " w dokumencie Bill of Lading dla przesyłek z frachtem przedpłaconym( freight prepaid) . Usługi społki kierowane są do firm spedycyjnych a nie bezposrednich odbiorców. Dokument Bill of Lading jest nieodwołalną umową przewozu którą zawiera firma która nadaje towar w porcie załadunku. Otrzymujac dokument Bill of Lading z frachtem morskim PREPAID gdzie " place of delivery" wskazana jest Gdynia, Warszawa, Praga, Budapeszt, etc. nie zawieracie Panstwo żadnej umowy przewozu z kimkolwiek kto jest w tym dokumecie wskazany jako agent. Załadowca znalazł najtańszą dla siebie oferte na rynku, zminimalizował swoje koszty opłacajac najtańszy fracht zgodnie z INCOTERMS.

Kunkluzja jest taka : w transakcjach prosze nie pozbywac sie gestii frachtu. :!:

_________________
Euroconsol


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr maja 05, 2010 1:51 pm 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 29, 2010 9:16 pm
Posty: 15
Dzień dobry Winkking!

Obawiam się, że to może być tylko część kosztów, którym Euroconsol bedzie próbował Cię obciążyć. Napisałeś, że tyle masz zapłacić za przeładunek, a do tego dojdzie jeszcze koszt rozładunku w Gdyni (lub innym miejscu) oraz pozostałe tajemnicze koszty oznaczone obcojęzycznymi skrótami. A na dodatek zostaniesz postawiony pod mur : "albo płacisz, albo towar wraca do Azji". Mam podobny problem i pochylamy się właśnie nad ta sprawą z prawnikiem.
Wyjaśnienia Euroconsol-u, który brzmią poważnie i wiarygodnie (a jakże) należy jednak spokojnie przeanalizować. Przede wszystkim należy zapytać czy Euroconsol jest przewoźnikiem i czy w związku z tym przepisy z tego zakresu mogą się do niego stosować. Wygląda bowiem na to, że Euroconsol jest jedynie agentem przewoźnika, a jak definicja wskazuje " Agent to osoba (lub firma) działająca w czyimś imieniu i związana umową agencyjną" W umowie tej powinny zostać precyzyjnie określone m.in. zakres kosztów, których agent może się domagać od klienta przewoźnika, w innym wypadku bowiem zapłacić za usługi agenta powinien przewoźnik. Należy więc przede wszystkim poprosić Euroconsol o umowę agencyjną. I pewnie odmówią :))), mnie odmówili.
Euroconsol jest firmą polską i w obrocie gospodarczym z polskimi podmiotami obowiązują go polskie przepisy o tym obrocie. A przepisy dosyć wyraźnie wskazują, że działania, za które żąda się zapłaty musi być uzgodnione między zlecającym i wykonawcą. Ale tutaj powstaje nagle problem, gdyż okazuje się, że nie ma zleceniodawcy (zakładam, że nie podpisywałeś umowy z Euroconsolem, a jedynie zostałeś w niego "wmanewrowany" tak, jak i ja). Zlecał bowiem odebranie przesyłki Euroconsolowi przewoźnik z Azji, który w dodatku pewnie napisał na konosamencie "fracht opłacony". Sytuacja staje się patowa. Euroconsol szantażuje Cię odesłaniem towaru, Ty się denerwujesz, a towar czeka.
Dlatego właśnie zbieramy importerów, którzy nie chcą być w ten szantażowani. Skończy się pewnie pozwem zbiorowym.
Ja swój pozew do sądu przeciwko Euroconsolowi już napisałem. Opłaciłem należności celne za towar, jestem więc jego prawnym właścicielem. W tej sytuacji groźba odesłanie towaru z powrotem pozostaje jedynie groźbą.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 05, 2010 4:17 pm 
Offline

Dołączył(a): Pn maja 03, 2010 6:31 pm
Posty: 3
Powoływanie się na KC ( to do EUROCONSOL) w tym przypadku nie ma zastosowania, ponieważ nie ma umowy (zlecenia) pomiędzy Państwem a odbiorcą.
Tak naprawdę to EUROCONSOL powinien żądać zapłaty od eksportera a ten dopiero powinien obciążać importera.

W lotnictwie też były firmy które działały jak EUROCONSOL.... już nie istnieją.

_________________
------------------
www.aircargo.pl
Wortal Towarowego Transportu Lotniczego


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr maja 05, 2010 6:16 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt maja 04, 2010 2:18 pm
Posty: 6
AirCargo.pl napisał(a):
Powoływanie się na KC ( to do EUROCONSOL) w tym przypadku nie ma zastosowania, ponieważ nie ma umowy (zlecenia) pomiędzy Państwem a odbiorcą.
Tak naprawdę to EUROCONSOL powinien żądać zapłaty od eksportera a ten dopiero powinien obciążać importera.

W lotnictwie też były firmy które działały jak EUROCONSOL.... już nie istnieją.


witam,
widze ze mamy kolejnego specjaliste na forum. Jezeli zatem nie wiąze nas umowa spedycji z odbiorca wskazanym z HB/L ( ponieważ fracht jest prepaid ) to działamy zgodnie z OPWS.
dodatkowy opis i przykład zarazem :

Wprowadzanie towarów na obszar celny Wspólnoty Europejskiej podlega zarówno wspólnotowym i krajowym regulacjom celnym, a więc w pierwszym rzędzie Rozporządzeniu Rady (EWG) nr 2913/92 ustanawiającemu Wspólnotowy Kodeks Celny oraz Ustawie z dnia 19 marca 2004 r. - Prawo celne (Dz. U. Nr 68, poz. 622). Zgodnie z treścią tych aktów prawnych wprowadzony na teren Wspólnoty Europejskiej towar, aż do momentu zakończenia procedur celnych, winien znajdować się w wyznaczonych do tego celu miejscach czyli w składach, magazynach celnych bądź magazynach czasowego składowania.

Magazyny takie, działają w oparciu o zezwolenia władz celnych ale na zasadach komercyjnych, czyli pobierają za woje usługi opłaty

Firma ABC zawarła umowę handlową z producentem w CHINACH ( nazwijmy ten kraj CH ). Była to umowa sprzedaży. Umowy sprzedaży w handlu międzynarodowym oprócz kwestii przeniesienia własności i ceny regulują zazwyczaj również kwestie przewozu zakupionego przez kupca towaru. Dla ułatwienia zawierania umów w obrocie międzynarodowym wykorzystuje się publikowane przez Międzynarodową Izbę Handlową (ICC) międzynarodowe reguły handlu (Incoterms). Ostatnia wersja tych reguł - Incoterms 2000 została zaaprobowana przez Komisję Prawa Handlu Międzynarodowego (UNCITRAL) Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Reguły Incoterms zajmują się kwestiami związanymi z transportem produktów od sprzedawcy do nabywcy, ubezpieczeniem przesyłki oraz dzielą koszty transportu i odpowiedzialność pomiędzy nabywcę i sprzedawcę.

Na przykład formuła EXW (Ex Works) oznacza, że sprzedający wydaje towar kupującemu u siebie w zakładzie. Przy przyjęciu takiej formuły Pan ABC byłby zobowiązany na swój koszt zorganizować transport od fabryki sprzedawcy do Polski. Zgodnie natomiast z formułami DAF, DES i DEQ sprzedający jest zobowiązany do dostarczenia towaru do określonego miejsca lub portu przeznaczenia (odpowiednio DAF - dostarczone na granicę, DES Dostarczone statek ... określony port, DEQ Dostarczone na nabrzeże ... określony port).

Firmy świadczące usługi transportowe to jest spedytorzy, agenci celni, armatorzy, przewoźnicy wykonując usługi związane z transportem są zobowiązani kierować się treścią dołączonych do przesyłki dokumentów przewozowych, takich jak na przykład list przewozowy czy konosament.

Zgodnie z dołączonymi dokumentami przewozowymi sporządzonymi przez nadawcę, a więc dysponenta przesyłki, przesyłka do FIRMY ABC została wysłana np. zgodnie z warunkami „CFR Warszawa” (Cost and Freight - named destination port : Warszawa) lub CIF Gdynia ( Cost, Insurance, Freight – named destination port: Gdynia )

Co oznacza, że partner biznesowy FIRMY ABC w CHINACH ( kraju CH ) zawarł umowę przewozu i poniósł jego koszty do określonego „portu przeznaczenia” (w naszym przypadku jest to miasto Warszawa lub Gdynia), natomiast ryzyko utraty lub uszkodzenia towaru związanego z przewozem ponoszone oraz wszelkie pozostałe koszty związane z przesyłką obciążały FIRME ABC jako nabywcę. Także więc i koszty magazynowania w Warszawie lub Gdyni .

Jeżeli FIRMA ABC zawarła ze swym partnerem biznesowym w CH umowę innej treści i koszty magazynu w Warszawie lub Gdyni winien ponieść sprzedawca, bądź jeżeli na przykład sprzedający miał dostarczyć zamówione towary FIRMY ABC do siedziby jego firmy " DOOR " a nie tylko do Warszawy CFS lub Gdyni CFS ( Container Freight Station ) – powinien reklamować tę okoliczność do sprzedawcy a nie u firmy która wskazana jest jako delivery agent w dokumencie Bill of Lading .

Co do polskich przepisów to warto wskazać że regulują one kwestie płatności, w sposób jasny. Warto się tutaj powołać na Ustawę z dnia 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe oraz Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej z dnia 25 lutego 1997 r. w sprawie przewozu przesyłek towarowych. Zgodnie z art. 51. Prawa przewozowego „przez przyjęcie przesyłki i listu przewozowego odbiorca zobowiązuje się do zapłaty należności ciążących na przesyłce”. Natomiast z § 8 ust. 2 w/w rozporządzenia „należności powstałe w drodze przewozu przesyłki i w miejscu jej przeznaczenia opłaca odbiorca przed odbiorem przesyłki.
Reasumując, spedytor wykonał usługę magazynowania towarów należących do FIRMY ABC . Zgodnie z ustaloną pomiędzy FIRMA ABC a jego partnerem biznesowym w CH formułą handlową odbiorca jest zobowiązany do ponoszenia wszelkich kosztów związanych z zakupionym towarem od chwili ich dostarczenia do Warszawy lub Gdyni, a więc także kosztów magazynowania w Warszawie lub Gdyni. Jeżeli dokumenty przewozowe zostały wypełnione niezgodnie z umową łącząca FIRME ABC z jej partnerem w CH winna ona tę kwestię wyjaśnić ze swym kontrahentem. Zwalniający przesyłkę ( spedytor ), jak i każdy podmiot uczestniczący w procesie transportowym, jest związana treścią dokumentów przewozowych załączonych do przesyłki. Koniec , kropka.


Sugeruje również aby dokładnie przeanalizowac dlaczego odbiorcy wybieraja zakupy na bazie CIF. Z naszego doswiadczenia wynika ze decyduja o tym w 90 % koszty frachtu które oferuje sprzedajacy. Sa to koszty dwu-trzy krotnie niższe niz oferuja spolki na rynku w Polsce.
Pozbawiajac się jednak gesti frachtu poprzez zakup na CIF odbiorca nie decyduje o tym kto, gdzie , kiedy i po jakich kosztach rozformuje jego przesylke drobnicową. :!: Moze jedynie reklamować ta usługe u dostawcy, lub powinien sie upewnic przed wysłaniem towaru, gdzie, kiedy i po jakich kosztach bedzie mogł odebrac towar kontaktujac sie z firmą która zostanie wskazana na konosamencie jako "delivery agent ".Takich informacji powinien udzielić sprzedajacy towar na bazie CIF lub C&F , a jezeli nie chce lub twierdzi ze nie moze to zdecydowanie odradzamy zakupy przesyłek LCL na bazie CIF. Gdy przesylka jest już na morzu, został wystawiony konosament to nie ma mozliwosci zmiany" delivery agent " w dokumencie Bill of Lading.

_________________
Euroconsol


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Śr maja 05, 2010 7:49 pm 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 29, 2010 9:16 pm
Posty: 15
Air Cargo zauważył bardzo słusznie, że opłat za tzw. usługi portowe Euroconsol powinien żądać od armatora wysyłającego towar, nawet na bazie CIF. Dlaczego?
Wszysto co napiszę poniżej jest moim własnym doświadczeniem wyniesionym z kontaktów z Euroconsolem i mam na to dokumenty lub potwierdzenia mailowe. Otóż:
Euroconsol jest wpisany w konosamencie jako agent armatora azjatyckiego. Musi ich więc łączyć jakaś umowa, trudno bowiem uwierzyć, że Azjaci wpisują Euroconsol do b/l tylko na podstawie anonsów w necie. W takiej umowie agencyjnej powinny być określone zasady naliczania opłat portowych i ich ściągania. Wynika to chociażby z faktu, że takie opłaty powinny być podane nadawcy i odbiorcy już w momencie zawierania umowy frachtu, a więc armator musi znać ich wysokość lub chociaż sposób naliczania. Tak jednak nie jest. Armator azjatycki nie zna tych opłat, bo Euroconsol albo ich nie podaje, albo mówi, że ich nie pobiera.
Moja przesyłka miała dotrzeć do Gdyni 19.04.2010. Na m/w 12 dni przed terminem Euroconsol zawiadimił mnie telefonicznie, że przesyłka dotrze w terminie. Spytałem wówczas o opłaty portowe. Odpowiedź była: nie znamy ich wysokości, będziemy ją znać dopiero po rozładunku. Dzwonił do nich też agent celny naszej firmy. Odpowiedź była taka sama. Dlaczego Euroconsol nie znał wysokości opłat? Przecież wszystkie dane potrzebne do ich ustalenia miał w dokumentach. Otóż Euroconsol nie podał ich z premedytacją. Nie chciał aby ich wysokość wpłynęła na moją interwencję u armatora azjatyckiego na wysokość tych opłat i brak wcześniejszej informacji o nich. Wolał zamydlić oczy i podać wysokość opłat dopiero gdy towar był rozładowany. Wtedy postawił mnie pod murem stosując znany także innym importerom szantaż " płacisz tyle, ile ci każemy albo wysyłamy towar z powrotem". Spytałem wówczas armatora azjatyckiego czy wie coś o tych opłatach, a szczególnie o ich wysokości. Nic nie wiedział (sic!).
To, że Euroconsol prawdopodobnie wprowadza armatora azjatyckiego w błąd i nie podje mu kosztów opłat portowych potwierdzają także dwa inne fakty:
1/ Towar został zwolniony przez armatora azjatyckiego z adnotacją "fracht zapłacony z góry"
2/ Po mojej interwencji u armatora azjatyckiego, przysłał mi on maila, którego dostał z Euroconsolu już po obciążeniu mnie kosztami. W mailu stało m/w : prosimy o rozmowę z odbiorcą towaru i potwierdzenie o konieczności zapłacenia .... i tu były co do joty wyszczególnione koszty, którymi ja miałem być obciążony.
Myślę, że twierdzenia dyrektora Euroconsolu, że cyt "to chińczyk oszukuje" można raczej między bajki włożyć.
Air Cargo, Winkking - popieram Was!!!! Trzeba walczyć o swoje.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz maja 06, 2010 3:09 am 
Offline

Dołączył(a): Śr mar 03, 2010 3:27 pm
Posty: 4
Riko napisał(a):
Dzień dobry Winkking!

Obawiam się, że to może być tylko część kosztów, którym Euroconsol bedzie próbował Cię obciążyć. Napisałeś, że tyle masz zapłacić za przeładunek, a do tego dojdzie jeszcze koszt rozładunku w Gdyni (lub innym miejscu) oraz pozostałe tajemnicze koszty oznaczone obcojęzycznymi skrótami. A na dodatek zostaniesz postawiony pod mur : "albo płacisz, albo towar wraca do Azji". Mam podobny problem i pochylamy się właśnie nad ta sprawą z prawnikiem.
Wyjaśnienia Euroconsol-u, który brzmią poważnie i wiarygodnie (a jakże) należy jednak spokojnie przeanalizować. Przede wszystkim należy zapytać czy Euroconsol jest przewoźnikiem i czy w związku z tym przepisy z tego zakresu mogą się do niego stosować. Wygląda bowiem na to, że Euroconsol jest jedynie agentem przewoźnika, a jak definicja wskazuje " Agent to osoba (lub firma) działająca w czyimś imieniu i związana umową agencyjną" W umowie tej powinny zostać precyzyjnie określone m.in. zakres kosztów, których agent może się domagać od klienta przewoźnika, w innym wypadku bowiem zapłacić za usługi agenta powinien przewoźnik. Należy więc przede wszystkim poprosić Euroconsol o umowę agencyjną. I pewnie odmówią :))), mnie odmówili.
Euroconsol jest firmą polską i w obrocie gospodarczym z polskimi podmiotami obowiązują go polskie przepisy o tym obrocie. A przepisy dosyć wyraźnie wskazują, że działania, za które żąda się zapłaty musi być uzgodnione między zlecającym i wykonawcą. Ale tutaj powstaje nagle problem, gdyż okazuje się, że nie ma zleceniodawcy (zakładam, że nie podpisywałeś umowy z Euroconsolem, a jedynie zostałeś w niego "wmanewrowany" tak, jak i ja). Zlecał bowiem odebranie przesyłki Euroconsolowi przewoźnik z Azji, który w dodatku pewnie napisał na konosamencie "fracht opłacony". Sytuacja staje się patowa. Euroconsol szantażuje Cię odesłaniem towaru, Ty się denerwujesz, a towar czeka.
Dlatego właśnie zbieramy importerów, którzy nie chcą być w ten szantażowani. Skończy się pewnie pozwem zbiorowym.
Ja swój pozew do sądu przeciwko Euroconsolowi już napisałem. Opłaciłem należności celne za towar, jestem więc jego prawnym właścicielem. W tej sytuacji groźba odesłanie towaru z powrotem pozostaje jedynie groźbą.


Witaj Riko,

Jestem już rozliczony z Euroconsol'em. Dwie paczki z trzech, które zakupiłem, zostały importowane za pośrednictwem Euroconsolu. Z tym, że na konosamencie dotyczącym frachtu pierwszej paczki, Euroconsol nie widnieje jako delivery agent, tylko agentem jest Weiss Ocean (spółka niemiecka). Po dotarciu przesyłki do Hamburga dostałem awizację od Weiss Ocean, gdzie widnieje kwota 355 Euro za przeładunek w porcie. Po dotarciu przesyłki do Gdyni, Euroconsol wysyła awizację, gdzie za ten sam przeładunek w Hamburgu widnieje kwota 423 EURO!?!? Dodając jeszcze koszty rozładunku w Gdyni i paru innych dupereli, które wyniosły 60pare euro, ostateczna kwota wyszła ponad 480 euro :| To 70% wartości tego szmelcu co importowałem. Szmelcu, bo część towaru uległa uszkodzeniu podczas transportu i poszło w śmietnik. Więc pytam... Za co te 68 euro wiecej?

Co do drugiej przesyłki, to nie mam zastrzeżeń. Tym razem Euroconsol widniał jako delivery agent na konosamencie i awizacja wskazywała 250 euro do zapłaty, czyli już dużo mniej. Odziwo towar nie uległ uszkodzeniu, jak to miało miejsce przy poprzednim transporcie.

Trzecia paczka to już odrębna historia, która nie dotyczy już Euroconsolu i szczerze przyznam, że żałuję, że nie dotyczy. Otóż natrafiłem na spółkę dużo gorszą, do której nie da się dodzwonić, ani nie odpowiadają na maile. Towar jest już w Gdyni, wszystko opłacone (z wyjątkiem cła i podatku). Przesyłka została zablokowana na magazynie nie wiadomo dlaczego, a ze spółką nie ma żadnego kontaktu od ponad dwóch tygodni. Przedstawiam Państwu firmę Miles Binz Shipping - spółka widmoo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 08, 2010 4:50 am 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 29, 2010 9:16 pm
Posty: 15
Cieszę się, że udało Ci się odebrać towar i gratuluję. Twoje koszty są stosunkowo niewielkie. Nasze koszty są większe.
My kwestionujemy jednak zasadność kosztów na awizacji i sposób ich ściągania przez Euroconsol. Według nas Euroconsol łamie zasadę świadomego zaakceptowania ceny przez odbiorcę, czego wymagają przepisy o obrocie gospodarczym. Przepuszczam, że o kosztach z awizacji nie zostałeś wcześniej przez nikogo poinformowany i nie miałeś szansy o nich dyskutować i ew. zaakceptować, nie mogłeś też odstąpić od skorzystania z ich usługi. To stwarza według nas casus łamania prawa drugiej strony (usługobiorcy) czyli nas. To tak jakbyś kupił w sklepie chleb i dopiero przy kasie dowiedział się, że musisz zapłacić za niego np. 1000 zł i nie mógł go zwrócić. To nie jest fair i dlatego nie chcemy się zgodzić na taki dyktat. Inne firmy potrafią wcześniej poinformować o tych kosztach Euroconsol tego nie potrafi. Jeżeli koszty te Ci nie odpowiadają, możesz podjąć próbę zmiany agenta poprzez zwrócenie się do załadowcy ładunku w Azji. Przy małych przesyłkach nikomu się nie chce w to bawić i dlatego wielu płaci Euroconsolowi. Przy większych przesyłkach ma jednak znaczenie czy zapłacisz np. 3000 EUR, czy tylko 1000 EUR. Koszty portowo magazynowe potrafią się bowiem bardzo różnić u różnych agentów i wszystko zależy od tego jak dobrze zorganizowany jest agent, no i ile chce na Tobie zarobić. Dlatego uważamy, że zapłata kosztów wym. na awizacji nie może się odbywać na zasadzie dyktowania ceny i grożenia odesłaniem towaru (nota bene: to są jedynie czcze pogróżki). Importer powinien być o tych kosztach wcześniej poinformowany (to jest obowiązkiem przewoźnika i jego agenta), powinien mieć możliwość negocjowania tych kosztów oraz ew. odstąpienia od usług agenta poprzez jego zmianę.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 08, 2010 9:17 am 
Offline

Dołączył(a): So maja 08, 2010 9:03 am
Posty: 2
Lokalizacja: wawa
Riko, ja rowniez mialam okazje poznac firme euroconsol, podobnie jak Ty, nie mialam mozliwosci zmienic ich na inna firme ani tez nie moglam negocjowac z nimi ceny za usluge. czy mialam ochote wyruszyc z nimi na wojne? tak, tak i jeszczde raz tak. jednak, zanim to zrobilam, zapoznalam sie z przepisami, dokladniej niz to zrobilam zanim kupilam towar w chinach. co sie okazalo, nie mam gestii transportowej, a nie mam jej gdyz zgodzilam sie aby to moj kontrahent "zalatwil" za mnie transport na bazie CIF Gdynia. w ten sposob sama sobie odebralam mozliwosc wyboru agenta w gdyni. no takie jest prawo. mozna sie z nim nie zgadzac, ale respektowac trzeba. wiesz na tej zasadzie mozesz nie zgadzac sie z tym, ze za zabojstwo kogos idziesz za kraty, ale czy w tej sytuacji sad laskawie pokiwa glowa i przychyli sie do Twojego wniosku, ze nikt z Toba wczesniej nie negocjowal kary za zabojstwo???

co do odeslania towaru za granice - maja prawo. nie doczytalam, przesylka masz juz odprawiona?

ja na Twoim miejscu zaplacilabym im, odebrala towar i dopiero dochodzila tego co Ty, w swietle co juz wyzej napisalam, uwazasz, ze Ci si nalezy.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Dla Verde
PostNapisane: So maja 08, 2010 10:43 am 
Offline

Dołączył(a): Cz kwi 29, 2010 9:16 pm
Posty: 15
Masz rację Verde, jednak nie do końca. Pozostawiając transport w gestii dostawcy towaru, pozostawiasz mu możliwosc wyboru armatora, a ten z kolei ma swojego agenta w Polsce np. Euroconsol. Jednak:
Euroconsol, jeżeli jest agentem, to powinien być związany z armatorem umową agencyjną. Treść tej umowy pozostaje dla nas, importerów, tajna. Jednak jeden jej punkt musi być jawny: tj. koszt (zgrube, przyblizone) lub sposób naliczania opłat portowych przez agenta w Polsce. Te koszty muszą być jawne, gdyż armator azjatycki powinien je znać i powinien o nich poinformować Twojego dostawcę, a ten z kolei Ciebie. Taka informacja odpowiednio wcześnie przekazana może uświadomić Ci, że koszty rozładunku w Polsce przez danego agenta są zbyt wysokie i wówczas możesz się zwrócić poprzez swojego dostawcę do armatora azjatyckiego o zmianę agenta, lub nawet wskazać swojego. To jest sytuacja idealna, która pozwala Ci kontrolować koszty. W praktyce tak się jednak nie dzieje. Dlaczego? Jest tajemnicą poliszynela, że w konosament wpisywany jest ten polski agent, który jest bardziej "obrotny" wśród azjatyckich armatorów. Ale nawet w tej sytuacji informacja o kosztach powinna do Ciebie dotrzeć i nawet wtedy możesz prosić o zmianę konosamentu (jeżeli nie został już wysłany). I dalej piszę na podstawie własnych doświadczeń: Euroconsol bojąc się tej zmiany nie informuje swoich azjatyckich armatorów o kosztach. Nie poinformował nawet mnie, ani mojego agenta celnego - mimo, że pytaliśmy o to 12 dni przed przybyciem towaru. Odmówił podania kosztów. Podał je dopiero po rozładunku stosując szantaż i dyktat cenowy. Ja szybko odprawiłem towar i na przesyłce nie ciążą żadne zobowiązania celne i transportowe, gdyż na konosamencie stoi "freight prepaid" i Azjaci nie zgłaszają roszczeń finansowych. Wygląda więc na to, że Euroconsol mimo, że występuje jako agent, działa na własną rękę. Ponieważ jest podmiotem polskim i działa na polskim runku, dlatego obowiązują go polskie przepisy o obrocie gospodarczym. Te natomiast stanowią wyraźnie, że warunkiem skutecznej sprzedaży usługi i żądania zapłacenia ceny jest wcześniejsze świadome zaakceptowanie warunków sprzedażu usługi i ceny usługi przez odbiorcę. Czy miałaś możliwość wcześniejszego zaakceptowania warunków i ceny? Przypuszczam, że nie, gdyż pewnie zostałaś tak, jak ja postawiona pod murem.
Odesłanie przesyłki jest niemożliwe z dwóch względów:
1/ Odprawiona przesyłka jest dopuszczona do obrotu na obszarze EU, chcąc ją wysłać należałoby więc zrobić "eksport" i wystawić fakturę eksportową, a to może zrobić jedynioe właściciel towaru. Właścicielem jesteś Ty, bo masz fakturę zakupu i SAD. Jeżeli więc świadomie nie zgodzisz się na wysłanie z powrotem (do czego mnie Euroconsol próbował przymusić), oni nie mogą tego zrobić.
2/ Nie są właścicielem, a rozporządzenie cudzą własnością (niekorzystne) jest naruszeniem prawa.

Moja przesyłka leży w ich magazynie i czeka. Wezwanie przedsądowe wysłane, pozew czeka na wysłanie. Podobnie zgłoszenie do prokuratury. Ja podejmę tę walkę:-)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So maja 08, 2010 11:13 am 
Offline

Dołączył(a): So maja 08, 2010 9:03 am
Posty: 2
Lokalizacja: wawa
to co piszesz Riko ma sens. zastanawia mnie cos jeszcze. z tego co napisales Twoj kontrahent stweirdzil, ze nie mial pojecia o kosztach, o ich wysokosci zwlaszcza, ktorymi TY zostaniesz obciazony w Gdyni.
ja rowniez pytalam o to samo swojeo dostawce. wydaje mi sie, ze inaczej podeszlismy do tematu. Ty zaufales chinczykowi i temu co Ci mowi, a mowi, ze nnic nie wiedzial. Ja, bardziej zaufalam, mimo wszystko, mimo kasy, ktorej zazadali, euroconsolowi. napisalam do chin, do swojego sprzedawcy, ze skoro probuja mnie naciagnac na kase - zgodnie z tym co mowila dziewczyna z euroconsola, "moj" chinczyk zaplacil smiesznie niska stawke za transport, ale wywiazal sie tym samym z warunkow CIF Gdynia, jednak koszty realne musza wtedy byc przerniesione do odebrania na druga strone, a wiec na mnie, na importera. tak wiec, ja napisalam do niego, ze przesylka jest nieodprawiona i odmawiam jej przyjecia. dla sprzedajacego to oznacza, ze on musi sie zajac organizacja i oplaceniem zwrotu przesylki. co wiecej, okazalao sie, ze bedzie musial rowniez pokryc te koszty, ktorymi euroconsol probowal obciazyc mnie.

i teraz najciekawsze - okazalo sie, ze wtedy czesc kosztow wzial na siebie moj dostawca. oczywiscie nie napisal mi, ze wiedzial o nich wczesniej, no ale to zrozumiale, przynajac sie do tego strzelily sobie sam w kolano, prawda? w kazdym razie koszty zostaly zmniejszone.

a co z magazynowaniem? placisz?


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 22 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL