Forum BigChina.pl

Import z Chin Forum BigChina.pl

Pierwsze polskie forum dla importerów z Chin




Teraz jest Śr sty 17, 2018 4:07 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 93 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: Pt sty 23, 2015 10:35 am 
Offline

Dołączył(a): Pt sie 31, 2012 12:54 pm
Posty: 318
maly offtopic - w koncu jakas naprawde ciekawa dyskusja :)


a wracajac do tematu dodatkowych kosztów które mogą pojawić się przy wysylkach na FOB. Z praktyki - koszta związane z rewizją, wystawieniami do kontroli, demmurage/dettention czy skladowe.
Roznica zasadnicza jest taka, ze rowniez te koszta, chociazby szacunkowo Klienta zna przed potwierdzeniem realizacji zamowienia.
W standardowych ofertach spedycyjnych Klient dostaje koszty które wystapia napewno, plus adnotacje o mozliwych kosztach i ich wysokosci.

Przy LCLkach na CIFie sprawa jest prosta. Agent w PL kasuje jak za zboze Klientow ktorzy plyna na CIF, aby zaproponowac mozliwie najlepsza stawke dla Klientow bookujacych na FOB.
(Wiadomosc z pierwszej reki, jako ze przez wykonywany zawod mam staly kontakt z armatorami)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sty 23, 2015 2:39 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sty 23, 2015 2:37 pm
Posty: 5
Firma robi ewidentny wałek – za który zgodnie z prawem nie odpowiada, ponieważ podmiot który można pociągnąć do odpowiedzialności jest w porcie załadunku. Biznes się kręci i wszytki strony poza importerami są zadowolone:
1 - Boxline płaci Chińczykom reabete w zamian za kolejnych klientów na PP/CIF/CFR – opłata na poły oficjalna która nawet jeśli przekracza koszt wysłania samej puszki – zwraca się z duuuużą nawiązką.
2 – Chińczyk jest zadowolony i im więcej dostanie rabatu tym więcej ładunków zleci do dyspozycji operatorowi wirtualnemu – swoją drogą to Chińczyk jest tak naprawdę beneficjentem tego systemu – ponieważ dla nich to czysty zysk – wracają do nich koszta puszki, koszty frachtu i koszt półoficjalnej łapówki- rabatu.
3 – Towar dociera do kraju na CIF i od samego portu czeka nas kilka niespodzianek. Boxline musi jakoś zwrócić sobie koszt rabatów i konsol więc, wita swoich przymusowych klientów kosztami portowymi. Którymi odbija reabeta i wyrabia marżę – opłaty takie jak Delivery Order, Scan Fee, Pick Up Charge, ERS, ASC i maaasa innych to koszta całkowicie wydumane . Podobnie np. T1 w pierwszej fakturze za koszta portowe - otrzymuje te 45 każda z przesyłek – ponieważ kontener jest rozformowany w magazynie Taksim-Pol, a nie w porcie… z tym że owe 45 euro to T1 dla całego kontenera a w takiej 40’ z SH może być 15 – 20 ładunków . Każdy z nich płaci 45 Euro – jednym słowem czysty zysk;) Podobnie kwestia składowego, dostaw i każdej innej opłaty dodatkowej. Faktyczne koszty czasami wracają do klienta jeśli nadawca się pomyli i wypisze koszta na konosamencie – ale i to nie stanowi większego problemu dla BL – ponieważ z czystym sumieniem mogą zwalać winę za taki stan rzeczy na Chińczyka.
4 – Boxline wielokrotnie podkreśla że ich klientem nie są ludzie pływający na PP/CIF, tylko spedycje z którymi mogą pływać na warunkach Collect. z tego wynika „specyficzny” sposób traktowania klienta z ulicy. Bardzo jestem ciekaw jak to się przekłada na ich kontakt ze spedycjami – ceny BL w stosunku do takiego BOL są żenujące, a z mojego punktu widzenia kontakt na klęczkach jaki wymuszają panie z BL – mnie osobiście odstręcza. Niekompetencja, nieodpowiedzialność i stosunek do klienta powodują że BL to swoisty nowotwór, na parszywym i tak rynku konsolidacyjnym. Ciężko do końca oceniać z czego to wynika – może kwesta tego że cała firma to 5 osób? Wszystkie panie zawsze sprawiają wrażenie śmiertelnie zajętych albo zabójczo przestraszonych – nie pamiętają o czym rozmawiają dzień wcześniej. Plus legendarna już pani menager.
5 – Osobiście myślę że ta firma ma trzy problemy :
Grzech pierworodny czyli wałki na CIFach
Fatalna organizacja pracy – Monthy payton w kobiecym wydaniu, każda przestraszona, zarobiona, nikt nic nie wie i za nic nie odpowiada :D
BEZKARNOŚĆ – świadomość tego że nikt ich nie może pociągnąć do odpowiedzialności – powoduje całą tą patologię w stosunku do klienta. Z jednej strony wałek dokonywany przez BL to zbyt małe kwoty żeby z tym latać po sądach. Z drugiej nawet gdyby znalazł się taki desperat (a kliku już było) to trzeba złapać ich za rękę na oszustwie krajowym albo momencie kiedy łamią swoje własne wydumane zasady. Inaczej ślij listy na Berdyczów– bo cała odpowiedzialność jest spychana na Chińczyka;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sty 23, 2015 2:49 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sie 31, 2012 12:54 pm
Posty: 318
Z tą bezkarnością to nie wiem czy tak do konca jest, biorac pod uwage ten temat:

viewtopic.php?f=10&t=4518&start=15


;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sty 23, 2015 3:19 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sty 23, 2015 2:37 pm
Posty: 5
Tak ale raz że przypadek EC to wyjątek od reguły i można powiedzieć że mieli pecha bo nadziali się na zdeterminowanego klienta. Jak na razie BL ma fart i każdy kto ma z nimi przyjemność prędzej czy później odpuszcza.
Puki co BL jest bezkarne i to je korumpuje. Podstawowy wałek CIF nie jest ukarany, szachrajstwa w kosztach portowych też nie są. Panie czują się świetnie we własnym sosie nie wiedząc albo udając że nie wiedzą co myśli o nich rynek;) Puki nie trafią na jakiegoś desperata – będą się cieszyć takim businessem. Generalnie przypadek BL jest kropka w kropkę taki sam jak EC a nawet bardziej bezczelny :D
PS. Kiedyś myślałem że to cała specyfika „konsolidacji” puki nie zacząłem pływać z BOL i okazało się że może być normalnie – wcześniejsze moje doświadczenia EC, ECU, a zwłaszcza BL były raczej złe albo kuriozalne.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sty 23, 2015 5:06 pm 
Offline

Dołączył(a): N mar 02, 2014 12:13 pm
Posty: 12
Cytuj:
Firma robi ewidentny wałek – za który zgodnie z prawem nie odpowiada, ponieważ podmiot który można pociągnąć do odpowiedzialności jest w porcie załadunku. Biznes się kręci i wszytki strony poza importerami są zadowolone:
1 - Boxline płaci Chińczykom reabete w zamian za kolejnych klientów na PP/CIF/CFR – opłata na poły oficjalna która nawet jeśli przekracza koszt wysłania samej puszki – zwraca się z duuuużą nawiązką.


Rozumiem, że Pan pracuje, bądź pracował w Boxline , Euroconsolu / ECU- i zna rzeczywiste koszty i utargi ? :-) Chętnie poznamy te dane :-)

Co do jakości usług - kwestia subiektywnej oceny. Jednym pasuje Boxline, innym Shipco, jeszcze inni pójdą do Vectora czy Solidu.

Większość współpracuje ze wszystkimi - w zależności od serwisu, jaki potrzebują. Żadna z tych firm nie jest dobra we wszystkim.

pzdr


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt sty 23, 2015 10:28 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr sty 14, 2015 10:19 pm
Posty: 7
Ten opis działania użytkownika Meff_Fawson jest bardzo logiczny.
Bardzo podoba mi się sprawa z wątku podanego przez mefi

Co do odczuć odnośnie Boxline moje są jak najbardziej negatywne.
Kiedy napisałem im, że nagłośnie ich złodziejskie praktyki to nie było na to żadnej reakcji.
Każda szanująca się firma działająca na rynku w ramach normalnej konkurencji starała by się chociaż miłymi słowami załagodzić sytuację.
Tu nie było nawet zdania !!! Wyjeba... na klienta.
Poza tym najłatwiej zwalić wszystko na dostawcę w Chinach.

Po przemyśleniu doszedłem do kilku wniosków w przypadku mojego pierwszego importu :

- to że przesyłka poszła CIF a nie FOB to wina i moja i dostawcy Chińskiego. Moja bo się nie dogadałem a dostawcy bo nie rozumiał nie których pojęć ( dla niego fob to po prostu wysyłka morska )

- myślę, że to Boxline podał ich agentowi zaniżone koszty portowe

Zaufanie do dostawcy w chinach mam większe niż do Boxline. Kwestia samego podejścia do klienta. Chiński dostawca to nie był pośrednik, tylko niewielka fabryka. Poprosiłem ich o umieszczenie polskich instrukcji w opakowaniach ( instrukcję sam tłumaczyłem )
Zrobili to w bardzo ładny estetyczny sposób , na ładnym papierze itd.
Zaangażowanie w rozwiązywanie problemów też na wysokim poziomie.

CZEGO NIE MOŻNA POWIEDZIEĆ O BOXLINE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So sty 24, 2015 5:30 am 
Offline

Dołączył(a): Cz wrz 19, 2013 1:48 pm
Posty: 348
Wojtek992 napisał(a):
a dostawcy bo nie rozumiał nie których pojęć ( dla niego fob to po prostu wysyłka morska )

naiwność ludzka nie zna granic


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So sty 24, 2015 6:10 am 
Offline

Dołączył(a): So lip 31, 2010 11:30 am
Posty: 983
Girasole napisał(a):
Cytuj:
Firma robi ewidentny wałek – za który zgodnie z prawem nie odpowiada, ponieważ podmiot który można pociągnąć do odpowiedzialności jest w porcie załadunku. Biznes się kręci i wszytki strony poza importerami są zadowolone:
1 - Boxline płaci Chińczykom reabete w zamian za kolejnych klientów na PP/CIF/CFR – opłata na poły oficjalna która nawet jeśli przekracza koszt wysłania samej puszki – zwraca się z duuuużą nawiązką.


Rozumiem, że Pan pracuje, bądź pracował w Boxline , Euroconsolu / ECU- i zna rzeczywiste koszty i utargi ? :-) Chętnie poznamy te dane :-)

Co do jakości usług - kwestia subiektywnej oceny. Jednym pasuje Boxline, innym Shipco, jeszcze inni pójdą do Vectora czy Solidu.

Większość współpracuje ze wszystkimi - w zależności od serwisu, jaki potrzebują. Żadna z tych firm nie jest dobra we wszystkim.

pzdr



No Jasne B i C pasuje chyba tym co lupia wypinac dupsko....no i pani.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: So sty 24, 2015 6:11 am 
Offline

Dołączył(a): So lip 31, 2010 11:30 am
Posty: 983
Wojtek992 napisał(a):
Ten opis działania użytkownika Meff_Fawson jest bardzo logiczny.
Bardzo podoba mi się sprawa z wątku podanego przez mefi

Co do odczuć odnośnie Boxline moje są jak najbardziej negatywne.
Kiedy napisałem im, że nagłośnie ich złodziejskie praktyki to nie było na to żadnej reakcji.
Każda szanująca się firma działająca na rynku w ramach normalnej konkurencji starała by się chociaż miłymi słowami załagodzić sytuację.
Tu nie było nawet zdania !!! Wyjeba... na klienta.
Poza tym najłatwiej zwalić wszystko na dostawcę w Chinach.

Po przemyśleniu doszedłem do kilku wniosków w przypadku mojego pierwszego importu :

- to że przesyłka poszła CIF a nie FOB to wina i moja i dostawcy Chińskiego. Moja bo się nie dogadałem a dostawcy bo nie rozumiał nie których pojęć ( dla niego fob to po prostu wysyłka morska )

- myślę, że to Boxline podał ich agentowi zaniżone koszty portowe

Zaufanie do dostawcy w chinach mam większe niż do Boxline. Kwestia samego podejścia do klienta. Chiński dostawca to nie był pośrednik, tylko niewielka fabryka. Poprosiłem ich o umieszczenie polskich instrukcji w opakowaniach ( instrukcję sam tłumaczyłem )
Zrobili to w bardzo ładny estetyczny sposób , na ładnym papierze itd.
Zaangażowanie w rozwiązywanie problemów też na wysokim poziomie.

CZEGO NIE MOŻNA POWIEDZIEĆ O BOXLINE


Masz juz jakies doswiadczenie teraz powinno ci sie udac uniknac problemow przy kolejnej wysylce.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 26, 2015 9:47 am 
Offline

Dołączył(a): Pt sty 23, 2015 2:37 pm
Posty: 5
Pracowałem w Konsolidacji - jak ot ładnie nazywają firmy parające się tym procederem, ale nie w BL (ale w pewnej firmie z biurem w malowniczych podwarszawskich lasach) – dlatego wiem jak ten proces wygląda. BL miałem niestety przyjemność pływać jako spedytor :) Miałem kilka ładunków których moi obecni klienci nie zdążyli zabookować z nami i niestety popłynęły tak samo jak ten omawiany obecnie.
Później za namową pracownika BL przeszedłem na chwilę na CC ale to okazało się podobną porażką jak przypadkowe CIF moich klientów. Jeśli skupić się tylko na stawkach CC to powiedzmy że mieszczę się w normie – ale to co dzieje się w tle – to jest jakaś abstrakcja. (barak kontaktu telefonicznego, brak kontroli nad przesyłką, dezynwoltura w postawie do klienta ETC…)
Co do stawek to Jest to kwestia indywidualna każdego „konsolidatora” i zmienna na przestrzeni czasu – moja poprzednia firma zmieniała je mniej więcej raz na pół roku (jakie są stawki BL nie wiem – ale domyślam się że podobne – a co za tym idzie – Marża jest rzędu 50% na cifach – jeśli marża jest niższa – przy takich cenach jakie płacili moi klienci - to znaczy że BL mają do doopy agentów). Żeby było jasne – nie jestem przeciwnikiem operatorów wirtualnych – ale lepiej pływać ze spedycjami i wykorzystywać mechanizmy które już istnieje na rynku.
Chińczykowi tak do końca też bym nie ufał – nie dlatego że chcieli by kogokolwiek specjalnie oszukać – tylko dlatego że oni (producenci, eksporterzy, etc ) nie zawsze mogą mieć wiedzę jak wyglądają u nich procedury eksportowe. Zanim wyśle się ładunek trzeba dopilnować tego że transportem zajmiemy się sami – a raczej że zorganizuje go nam nasz własny przewodnik i jego agenci – trzeba to robić czasem do bólu – męczyć spedytora – a on będzie męczył armatora!
W mojej opinii wyżej opisana sytuacja mogła wynikać z kliku względów
– zamawiający dał Ciała bo nie dał znać eksporterowi na tyle mocno znać że zrobi to sam (Chińczycy są czasem oporni – trzeba sprawę dogadać czasem kilka razy – do skutku) – rzecz zdarza się stosunkowo często.
- producent zwyczajnie się pośpieszył – wtedy mamy zwykły przypadek – co też się zdarza
- fracht została podkupiony przez agenta BL, co przypomina trochę proces kupowania danych osobowych. Agenci mają swoje listy załadowców i one czasem wyciekają – też proceder nie rzadki.
W tym wypadku BL jako reprezentant Chińczyka jest tylko ostatecznym ogniwem – które „kosi” klienta finalnego(Opłaty klienta BL pożytkuje tak: 1. Płaci agentowi w chinach 2. Zeruje koszty konsoli 3. Wyrabia marżę), miewałeś nieszczęście na własnej skórze doświadczyć jak wygląda import na CIF.

Piszę głównie dlatego że już w mojej porządnej firmie uważałem żę cała ta branża to oszustwo – ale okazało się że to co robiła moja Alma Mater to było „Małe Miki”z w porównaniu z BL.

EDIT:

Girasole napisał(a):

Co do jakości usług - kwestia subiektywnej oceny. Jednym pasuje Boxline, innym Shipco, jeszcze inni pójdą do Vectora czy Solidu.

Większość współpracuje ze wszystkimi - w zależności od serwisu, jaki potrzebują. Żadna z tych firm nie jest dobra we wszystkim.

pzdr

Oczywiste że każdy pracuje ze wszytkami armatorami – problem w tym że nigdzie nie ma takiego cyrku:) Mój osobisty ranking to BOL, Damco i Solid – na tyle na ile dane mi było poznać obie strony barykady – jeszcze nigdy nikt z nich „nie zrobił mnie” (bardziej niż można by to było przewidzieć)
Poza tym jakość usług BL to od lat temat wałkowany a nade wszystko obśmiany – czasem pływać z nimi trzeba – wiec aby to przeżyć – można tylko zagryźć zęby w bezsilnej złości – albo obśmiać temat i przygotować się na to że zawsze dzieje się coś co zakrawa na absurd ;) (amnezja pracowników, płacz kiedy grozi się kierownikiem {sic!}, zgubiony konosament, kontener wpływający w czwartek i dni wolne od składowego, faktury w dziwnych walutach, albo dotała 3 miesiące po czasie i wiele innych… trochę komiczny bilans jak na przesyłki rozstrzelone od 2012 do teraz)
Wojtek992 napisał(a):

Co do odczuć odnośnie Boxline moje są jak najbardziej negatywne.
Kiedy napisałem im, że nagłośnie ich złodziejskie praktyki to nie było na to żadnej reakcji.
Każda szanująca się firma działająca na rynku w ramach normalnej konkurencji starała by się chociaż miłymi słowami załagodzić sytuację.
Tu nie było nawet zdania !!! Wyjeba... na klienta.

Taki stan rzeczy wynika z tego że BL nie działa na zasadach rynkowych – kiedy chodzi o CIF.
Gdybyś płynął z nimi na FOB (Via spedytor) sytuacja byłaby mniej czy więcej – ale rynkowa. Jakie by BL nie było na Fobie nie oszuka – bo nie może – armatorzy wirtualni potrzebują FOB/CC żeby móc częściej wypuszczać konsole z portów załadunku. Im więcej ich otworzą, tym więcej będą mieli do dyspozycji CIF/PP – a co za tym idzie więcej czystego zysku. Wniosek – na CC/FOB nie wałują (zbytnio).
Kiedy jednak wpływa CIF – o prawach rynku nie może być mowy ponieważ:
1, Ładunek jest całkowicie w ich gestii Nie ma możliwości zmiany Delivery Agent – Jeśli jakiś konsolidator znajdzie się na Konosamencie – to jest pozamiatane bo przesyłka musi być pod jego „opieką” – mało to ma z rynkiem wspólnego
2. Nie ma możliwości weryfikacji kosztów – Załadowca zna tylko część z nich – a pozostałe zawsze są tłumaczone jako koszty dodatkowe (incydentalne wiec można dołożyć co się komu podoba) a że taki „incydent” to standard w to już Chińczyk nie wnika – a klient finalny nie ma możliwości weryfikacji – czy faktycznie tak nie jest
Jednym słowem jest to kura znosząca złote jaja – przynajmniej puki ludzie wreszcie nie nauczą się pływać na FOB. Albo nie pojawi się na tyle narwany „klient” że będzie mu się chciało zrobić z tym porządek.
Przykład EC pokazuje że można… a myślę że z BL miałoby to dokładnie ten sam efekt – tylko co zrobić że jak odkrywa się że można inaczej to człowiek po prostu cieszy się że ma już od nich spokój i większość cieszy się że nie ma z nimi już nic wspólnego ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 26, 2015 6:11 pm 
Offline

Dołączył(a): N mar 02, 2014 12:13 pm
Posty: 12
.


Ostatnio edytowano Pn sty 26, 2015 6:43 pm przez Girasole, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 26, 2015 6:11 pm 
Offline

Dołączył(a): N mar 02, 2014 12:13 pm
Posty: 12
Panie Meff_Fawson,

jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu, że brak logiki w Pana wypowiedzi :-)

twierdzi Pan, że pracował w konsolidacji i zna mechanizmy pracy tego typu firm , a za chwilę stwierdza
Cytuj:
Miałem kilka ładunków których moi obecni klienci nie zdążyli zabookować z nami i niestety popłynęły tak samo jak ten omawiany obecnie.
Później za namową pracownika BL przeszedłem na chwilę na CC

znając procesy pracy w przypadku przesyłek Pre-paidowych , musiał się Pan dać namówić pracownikowi innej konsolidacji na przejście na CC??? i to tylko na chwilę?

proszę wybaczyć , ale nasuwa się tylko jeden wniosek, iż nie posiada Pan jakiegokolwiek doświadczenia , ani w konsolidacji ani w spedycji :-)

Idąc dalej :
Cytuj:
Żeby było jasne – nie jestem przeciwnikiem operatorów wirtualnych – ale lepiej pływać ze spedycjami i wykorzystywać mechanizmy które już istnieje na rynku.



Czyli jako pracownik firmy spedycyjnej "strzela Pan sobie w kolano" dając konkurencji dane swoich klientów :-P . Ciekawa jestem , jak na to patrzy Pański pracodawca?

Cytuj:
Poza tym jakość usług BL to od lat temat wałkowany a nade wszystko obśmiany – czasem pływać z nimi trzeba


tego stwierdzenia już w ogóle nie chwytam :-) Z tego co mi wiadomo , żyjemy w wolnym kraju i każdy ma wybór podwykonawcy wg własnego uznania. Jeżeli serwis danej firmy nie odpowiada mi z różnych względów - nie zlecam im nic. Tym bardziej, że większość konsolidatorów oferuje to samo.


Cytuj:
(jakie są stawki BL nie wiem – ale domyślam się że podobne – a co za tym idzie – Marża jest rzędu 50% na cifach – jeśli marża jest niższa – przy takich cenach jakie płacili moi klienci - to znaczy że BL mają do doopy agentów).


Proszę się zdecydować , bo przeczy Pan sam sobie. Gdzie tu logika ??? Twierdzi Pan, że sami ustalają stawki ,czyli tym samym ustalają również marżę, skoro nie narzucają 50% - dają się kręcić agentom??? Proszę wybaczyć, ale nie narzucanie tak wysokiej marży - świadczy na ich korzyść :-) .



Cytuj:
Zanim wyśle się ładunek trzeba dopilnować tego że transportem zajmiemy się sami – a raczej że zorganizuje go nam nasz własny przewodnik i jego agenci – trzeba to robić czasem do bólu – męczyć spedytora – a on będzie męczył armatora!


Jeżeli klient musi męczyć spedytora- od razu proponuję go zmienić :-)

Cytuj:
(amnezja pracowników, płacz kiedy grozi się kierownikiem {sic!}, zgubiony konosament, kontener wpływający w czwartek i dni wolne od składowego, faktury w dziwnych walutach, albo dotała 3 miesiące po czasie i wiele innych… trochę komiczny bilans jak na przesyłki rozstrzelone od 2012 do teraz)


Nie rozumiem , co do jakości obsługi ma fakt, iż kontener wpływa w czwartek ??? Z tego co mi wiadomo BL fakturuje w EURO, nie sądziłam, że to dziwna waluta ... i proszę wybaczyć ciemnotę , ale nie umiem sobie wyobrazić " rozstrzelonych od 2012 roku przesyłek " :-)


pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 26, 2015 8:05 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sty 23, 2015 2:37 pm
Posty: 5
Obrazek

Girasole napisał(a):
znając procesy pracy w przypadku przesyłek Pre-paidowych , musiał się Pan dać namówić pracownikowi innej konsolidacji na przejście na CC??? i to tylko na chwilę?
proszę wybaczyć , ale nasuwa się tylko jeden wniosek, iż nie posiada Pan jakiegokolwiek doświadczenia , ani w konsolidacji ani w spedycji :-)


Korzystam z różnych armatorów – spróbowałem i z Państwem – serwis nie powalił mnie na kolana. Co do „dania się namówić” uważam że – jest to kwestia nie zrozumienia przez Panią semantyki – nikt mnie siłą nie zmuszał. Po prostu po miłej rozmowie z Panią J. pomyślałem że a nuż, a widelec macie Państwo dobre stawki.

Girasole napisał(a):
Czyli jako pracownik firmy spedycyjnej "strzela Pan sobie w kolano" dając konkurencji dane swoich klientów :-P . Ciekawa jestem , jak na to patrzy Pański pracodawca?


Miła Pani, naprawdę nie wiem skąd wyciągnęła Pani ten wniosek. Czy jeśli zlecam fracht jakiemukolwiek armatorowi – to podaję konkurencji dane swoich klientów... wydaje mi się to ryzykowną tezą, jeśli wszem i wobec ogłaszacie Państwo że jesteście „operatorem neutralnym” czyli nie współpracujecie z prywatnymi firmami .Sam staram się ufać swoim podwykonawcom i jak na razie nie wychodzę na tym źle. Abstrahując od tego – moje zdanie dotyczyło klientów którzy do tej pory pływają na CIF. Chyba lepiej żeby popłynęli przez spedycje na FOBach? Być może się mylę, ale skoro pani uważa inaczej przyjem tą opinię z pokorą.

Girasole napisał(a):
tego stwierdzenia już w ogóle nie chwytam :-) Z tego co mi wiadomo , żyjemy w wolnym kraju i każdy ma wybór podwykonawcy wg własnego uznania. Jeżeli serwis danej firmy nie odpowiada mi z różnych względów - nie zlecam im nic. Tym bardziej, że większość konsolidatorów oferuje to samo.


To że nie chwyta Pani ironi, to już zauważyłem wcześniej. Odnośnie zaś Pani pięknego argumentu o wolności – to owszem jako spedytor mam wolny wybór, ale gdybym był klientem PP/CIF to jaką wolność miałbym gdyby Pantswa agent umieścił was na Konosamencie jako Delivery Agent? Może miałbym „wolność” i „możliwość” w wyborze lub zmianie agenta?
Co do tego czy konsolidacje oferują to samo – to to już jest wierutna bzdura – Państwo, Euroconsl i Eculine owszem lecicie po bandzie – ale są i uczciwe firmy – wymieniałem je wcześniej – a i inni w innych wątkach podają przykłady.


Girasole napisał(a):
Proszę się zdecydować , bo przeczy Pan sam sobie. Gdzie tu logika ??? Twierdzi Pan, że sami ustalają stawki ,czyli tym samym ustalają również marżę, skoro nie narzucają 50% - dają się kręcić agentom??? Proszę wybaczyć, ale nie narzucanie tak wysokiej marży - świadczy na ich korzyść :-) .


Proszę mi wytłumaczyć gdzie powiedziałem że „Dajecie się kręcić agentom” Proces jest w mojej dawnej firmie wyglądał mniej więcej tak że:
1 – Ustalanie są pewne stawki dla CIF/PP za koszta portowe z Chinami
2 – Nieuczciwy kosolidator dolicza do nich stałe opłaty „incydentalne” (opłata za skan etc.) na których odbijacie sobie koszta konsol i robicie zysk.
3 – W razie pytań tłumaczy się agentom że to, pomyłka, błąd, konieczna opłata – co sobie kto nie wymyśli.
4 – Marża jest wyrabiana na wszystkim – do każdej opłaty dodaje się procent i zarabia na laikach – którzy przeważnie nie mają pojęcia jak wygląda rynek – kiedy zdobywają tę wiedzę – uciekają

Girasole napisał(a):
Jeżeli klient musi męczyć spedytora- od razu proponuję go zmienić :-)

To już kwestia indywidualna – osobiście wolę pilnować swoich ładunków i jak na razie dane mojej firmy nie pojawiły się w takim świetle jak Państwa w Internecie.

Cytuj:
Nie rozumiem , co do jakości obsługi ma fakt, iż kontener wpływa w czwartek ??? Z tego co mi wiadomo BL fakturuje w EURO, nie sądziłam, że to dziwna waluta ... i proszę wybaczyć ciemnotę , ale nie umiem sobie wyobrazić " rozstrzelonych od 2012 roku przesyłek " :-)

[/quote]
Macie Państwo taką zasadę: jeśli kontener wejdzie zostanie rozformowany w czwartek to cały czas, macie swoje magiczne trzy dni kalendarzowe wolne od składowego. Co daje taki efekt że nie idzie odprawić i odebrać drobnicy – bez uniknięcie kosztów składowych.
Jeśli nie umie Pani sobie wyobrazić przesyłek rozstrzelonych od 2012 roku to chwili, obecnej to pozwolę sobie naprowadzić Panią. Moji klienci sprowadzili 6 przesyłek na CIF a moja firma bookowała 4 ładunki – do tego można dodać sporadyczne zapytania o wyceny.

„To nie jest mój cyrk, ani moje małpy” ale tak samo jak wszyscy przede mną ostrzegam przed Pani jakże profesjonalną firmą;)


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 26, 2015 9:21 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr sty 14, 2015 10:19 pm
Posty: 7
Nie ma żadnej wolności wyboru przy CIF jeśli ma się wpisane w konosament UCL BOXLINE :)
i faktycznie nie działa żadna zasada wolnego rynku.

WPŁYWANIE W CZWARTEK

To prawda i jawne naciąganie , mój imporcik też wpłynoł w czwartek i załatwiłbym wszystko do piątku, ale specjalnie pytali się 3 razy o to samo żebym nie zdążył... ZŁODZIEJE


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn sty 26, 2015 9:22 pm 
Offline

Dołączył(a): N mar 02, 2014 12:13 pm
Posty: 12
Panie Meff_Fawson,

1) Nie rozumiem skąd wniosek, że pracuję dla BL? ( swoją drogą ciekawe, gdyż spotykam się z tym po raz kolejny :-) Fakt , iż ktoś przedstawia inną opinię od razu musi świadczyć o jego pracy dla omawianego "podmiotu" ?

2)
Cytuj:
Korzystam z różnych armatorów – spróbowałem i z Państwem – serwis nie powalił mnie na kolana. Co do „dania się namówić” uważam że – jest to kwestia nie zrozumienia przez Panią semantyki – nikt mnie siłą nie zmuszał. Po prostu po miłej rozmowie z Panią J. pomyślałem że a nuż, a widelec macie Państwo dobre stawki.


Proszę zwrócić uwagę na fakt, iż cytowałam Pana słowa . Pańskie aktualne tłumaczenie zgoła zmienia sens wypowiedzi.
Wcześniej napisał Pan, iż dał się namówić na CC.


Cytuj:
Miła Pani, naprawdę nie wiem skąd wyciągnęła Pani ten wniosek. Czy jeśli zlecam fracht jakiemukolwiek armatorowi – to podaję konkurencji dane swoich klientów... wydaje mi się to ryzykowną tezą, jeśli wszem i wobec ogłaszacie Państwo że jesteście „operatorem neutralnym” czyli nie współpracujecie z prywatnymi firmami .Sam staram się ufać swoim podwykonawcom i jak na razie nie wychodzę na tym źle. Abstrahując od tego – moje zdanie dotyczyło klientów którzy do tej pory pływają na CIF. Chyba lepiej żeby popłynęli przez spedycje na FOBach? Być może się mylę, ale skoro pani uważa inaczej przyjem tą opinię z pokorą.



Coż, napisał Pan,
Cytuj:
Żeby było jasne – nie jestem przeciwnikiem operatorów wirtualnych – ale lepiej pływać ze spedycjami i wykorzystywać mechanizmy które już istnieje na rynku.
- przykro mi, ale w tej wypowiedzi brak , jednoznacznego adresowania do importerów. Wręcz przeciwnie, jako spedytor ( tak się Pan przedstwił) wyraził Pan opinię , iż nie ma nic przeciwko konsolidatorom , ale lepiej pływać ze spedycją.

Skąd to nagłe odwołanie do importerów?
Cytuj:
To że nie chwyta Pani ironi, to już zauważyłem wcześniej. Odnośnie zaś Pani pięknego argumentu o wolności – to owszem jako spedytor mam wolny wybór, ale gdybym był klientem PP/CIF to jaką wolność miałbym gdyby Pantswa agent umieścił was na Konosamencie jako Delivery Agent? Może miałbym „wolność” i „możliwość” w wyborze lub zmianie agenta?
Co do tego czy konsolidacje oferują to samo – to to już jest wierutna bzdura – Państwo, Euroconsl i Eculine owszem lecicie po bandzie – ale są i uczciwe firmy – wymieniałem je wcześniej – a i inni w innych wątkach podają przykłady.




otóż, klient PP ma wolność wyboru warunków kupna sprzedaży towaru. Ma również prawo z towaru zrezygnować.

Stanowczo sprzeciwiam się traktowaniu importerów jako "mało rozgarniętych" uczniów podstawówki. Przypominam, że Incoterms 2010 są dostępne w Internecie, jeżeli importer nie rozumie zapisów , może poprosić o poradę całą rzeszę specjalistów oferujących swoje usługi na rynku spedycji. Temat zamówień na PP jest tak szeroko opisany w Internecie, że tłumaczenie nie wiedziałem/am o dodatkowych kosztach- należy traktować jako żart.
Jeśli natomiast importer nie przeprowadził podstawowego rachunku/rozeznania dotyczącego kosztów , czy też nie sprawdził co oznaczają te magiczne literki na fakturze - mogę pogratulować sposobu prowadzenia działalności.


Cytuj:
Proszę mi wytłumaczyć gdzie powiedziałem że „Dajecie się kręcić agentom” Proces jest w mojej dawnej firmie wyglądał mniej więcej tak że:
1 – Ustalanie są pewne stawki dla CIF/PP za koszta portowe z Chinami
2 – Nieuczciwy kosolidator dolicza do nich stałe opłaty „incydentalne” (opłata za skan etc.) na których odbijacie sobie koszta konsol i robicie zysk.
3 – W razie pytań tłumaczy się agentom że to, pomyłka, błąd, konieczna opłata – co sobie kto nie wymyśli.
4 – Marża jest wyrabiana na wszystkim – do każdej opłaty dodaje się procent i zarabia na laikach – którzy przeważnie nie mają pojęcia jak wygląda rynek – kiedy zdobywają tę wiedzę – uciekają


Stwierdził Pan, iż jeśli Boxline nie ma na cifach 50% marży - to powinno zmienić agentów. Wniosek nasuwa się sam.

Zaznaczam, iż procesy stosowane w Pańskiej firmie mogą być zgoła odmienne od tych stosowanych przez innych konsolidatorów. Jak do tej pory, żaden z nich nie wypowiedział się w temacie , wobec czego rzucanie cyframi, o których się nie ma pojęcia - jest pozbawione jakiegokolwiek sensu.

Dodam, iż z dalszej części wypowiedzi wnioskuje, iż zmienił Pan miejsce pracy co najmniej 2 lata temu- wobec czego, pytam jakie może mieć Pan informacje na temat aktualnie stosowanych przez byłego pracodawcę stawek??

Cytuj:
Macie Państwo taką zasadę: jeśli kontener wejdzie zostanie rozformowany w czwartek to cały czas, macie swoje magiczne trzy dni kalendarzowe wolne od składowego. Co daje taki efekt że nie idzie odprawić i odebrać drobnicy – bez uniknięcie kosztów składowych.
Jeśli nie umie Pani sobie wyobrazić przesyłek rozstrzelonych od 2012 roku to chwili, obecnej to pozwolę sobie naprowadzić Panią. Moji klienci sprowadzili 6 przesyłek na CIF a moja firma bookowała 4 ładunki – do tego można dodać sporadyczne zapytania o wyceny.

„To nie jest mój cyrk, ani moje małpy” ale tak samo jak wszyscy przede mną ostrzegam przed Pani jakże profesjonalną firmą;)


Proszę wybaczyć ,ale w mojej firmie ( i powtarzam nie jest nią Boxline) , dwa dni robocze są wystarczające na odprawienie przesyłki . Przypominam, że zgłoszenia celne są dokonywane w formie elektronicznej, każdy szanujący się agent celny , posiadający pełną dokumentację do towaru - odprawi go w ciągu paru godzin.

Oczywiście w grę wchodzi opłacenie należności , co również można rozwiązać o ile agencja celna posiada odpowiednie zabezpieczenie celne.


Wracając do ilości "rozstrzelonych " przesyłek . Przesyłek na PP nie komentuję - komentują się same . Jednakże przy 4 zamównieniach na CC w przeciągu 2 lat - nie liczyłabym na super stawki .

Co do jakości usług oferowanych przez Boxline - mam odmienne doświadczenia. Nie będę również ukrywać, że ilość bookingów jakie z nimi składamy - znacznie przewyższa liczby podane przez Pana. Być może stąd wynikają rzekome "różnice" w obsłudze ??

Jak dla mnie, zaznaczam , że jest to MOJA subiektywna opinia - kontakt z Paniami zBL nigdy nie był utrudniony. Nie spotkałam się również z brakiem odpowiedzi. Wręcz przeciwnie, proces obsługi ładunków przez Panie z BL znacznie ułatwia mi pracę, gdyż wszelkie informacje na temat bookingów otrzymuję od ręki- często zanim zdążę zapytać.

Jeśli chodzi o te sławne PP - dziwią mnie co niektóre komentarze. Niejednokrotnie zdarzyło mi się otrzymać od Boxline kontakt do klientów, którzy po "doświadczeniach " z PP i wyjaśnieniu kwestii przez pracownice BL - szukali spedytorów.
Wielu z nich, jest naszymi stałymi klientami.
Ba, w przypadku przesyłek, które płyną z nimi jako PP i są odprawiane przez naszą agencję - zawsze uzyskałam informację , co klient może zrobić, aby obniżyć koszty PP. Nie zawsze , ale w wielu przypadkach rady BL zakończyły się sukcesem.

Moim zdaniem - kwestia podejścia . Jeśli natomiast traktuje się podwykonawcę jako "wroga" od samego początku - ciężko, aby współpraca się udała.

Dodam , że posiadam podobne doświadczenia z innymi konsolidatorami, choć przyznam serwis Solid- nie bardzo mnie przekonuje. Być może z racji faktu, iż na dobrą sprawę jest to spedycja ?
Z usług BOL-a korzystałam kilkukrotnie - nie mam zastrzeżeń , choć osobiście łatwej mi się pracuje z BL.

Jeśli chodzi o Shipco i ECU - nie ukrywajmy , jak na tą chwilę jeśli chodzi o import z USA i Kanady - nie mamy alternatywy na rynku, chyba , że via Hamburg.

Podsumowując, moja opinia na temat konsolidatorów jest zupełnie inna, przypuszczam , iż wynika to z podejścia.
Zamiast skupiać się na kosztach PP - skupiam się na przekonaniu klientów do zmiany warunków dostawy. proponuję różne rozwiązania- przede wszystkim dając klientowi możliwość wyboru.


pozdrawiam


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 93 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL