Forum BigChina.pl

Import z Chin Forum BigChina.pl

Pierwsze polskie forum dla importerów z Chin




Teraz jest Śr sty 17, 2018 10:08 am

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Śr cze 08, 2011 3:49 am 
Offline

Dołączył(a): Śr mar 14, 2007 1:30 am
Posty: 33
Lokalizacja: Chiny, Szanghaj
Nasi maturzyści mają już zmagania zapewne za sobą (przynajmniej większość z nich) tymczasem wczoraj (7 czerwca) w Chinach rozpoczęły się zmagania chińskich maturzystów z tutejszą wersją egzaminu maturalnego, czyli z gaokao.

Egzaminowi temu poświęciłem dwa lata temu obszerny wpis, więc tych Czytelników, którzy nie mieli okazji przeczytać – zapraszam http://szymczyk.foxnet.pl/wordpress/?p=158.

Tegoroczny egzamin wypadł zaraz po święcie Smoczych Łodzi, któremu to świętu poświęciłem swego czasu http://szymczyk.foxnet.pl/wordpress/?p=157

—–

Dzisiaj zaś, z racji na ciszę i spokój na chinskich ulicach (szczególnie tych położonych w pobliżu szkół) wpis związany z kulturą popularną, ale i z tą wyższą (cisza i spokój sprzyjają takim rozważaniom)

Kto oglądał sympatyczny film animowany o adepcie kung-fu, niejakiej pandzie Po? Film z roku 2008 odniósł w Chinach (nie tylko) oszałamiający sukces kasowy (w Chinach zarobił ponad 180 milionów RMB – ponad 75 milionów PLN). Nic więc dziwnego, że pojawił się kolejny film z Pandą Po. W Chinach premiera drugiego z serii filmu przypadła na Święto Dziecka (obchodzone, tak jak u nas, 1 czerwca), nic więc dziwnego, że kina zapełniły się rodzicami z dziećmi. Pytanie, kto lepiej się bawił na – tym razem trójwymiarowej – produkcji, pozostawię bez odpowiedzi.

Obrazek

Co interesujące, o ile film zdobył rzesze chińskich wielbicieli, to zdobył też grono zagorzałych przeciwników. Argumenty przeciwników są takie – Holywood wyczuło, gdzie można zarobić pieniadze (znaczy się w Chinach) i zrobiło film z odwołaniami do chińskiej kultury. Prawda w tym jest, na tej samej zasadzie nagle wszystkie luksusowe firmy otwierają w Chinach kolejne sklepy i patrzą tylko, jak wejść na rosnący rynek chiński. Liczy się kasa, a tej sporej liczbie Chińczyków nie brakuje. Tak samo pewnie myśleli twórcy filmu o pandzie. I trafili z pomysłem w przysłowiową dziesiątkę.

Zamieszanie wokół filmu wywołały zamieszczane w chińskiej prasie ogłoszenia niejakiego artysty awangardowego, Zhao Bandi, nawołujące do bojkotu filmu. Wypowiedzi tego artysty spowodowały dyskusję (trochę anemiczną, ale to pewnie dopiero początek) o wykorzystywanie przez Zachód chińskich symboli do zarabiania przez ten Zachód pieniędzy.

Problem jest zresztą szerszy, niż dyskutowane wykorzystywanie przez Zachód chińskiej symboliki.

Oto jakiś czas temu do chińskiej opinii publicznej trafiła informacja o utworzeniu klubu milionerów. I co z tego? – pomyśli czytelnik. Ano nic pewnie w tym dziwnego by nie było, w końcu w Chinach milionerzy to spora już grupa, więc i pomysły ekskluzywnych klubów pojawić się musiały, gdyby nie jeden drobny szczegół. Otóż klub na swoją siedzibę wybrał sobie jeden z zabytków chińskiej kultury, a dokładniej jeden z budynków w Muzeum w Zakazanym Mieście. Fakt ten, jak również i ten, że za członkowstwo trzeba było zapłacić 1 milion RMB został ujawniony przez chińskiego dziennikarza i spotkał się z reakcją władz muzeum, które poinformowały jedynie, że nie mają z tym nic wspólnego i to pomysł firmy zarządzającej budynkiem.

Obrazek
Źródło: http://www.chinadaily.com.cn/china/imag ... b02718.jpg

Niedawno trafiłem na opis podobnego przypadku, tym razem w prowincji Hebei, w mieście Chengde. Otóż klub milionera miał powstać w wpisanym w 1984 na listę UNESCO (Lista Światowego Dziedzictwa Kulturowego) pałacu letnim 避暑山庄 (Bìshǔ Shānzhuāng). Po ujawnieniu tej sprawy odpowiedzialne na ogród władze nabrały wody w usta i podały jedynie, że plany powstały bez ich wiedzy.

Problemy związane z pieniędzmi nie ominęły także jednej z najbardziej znanych chińskich uczelni, uniwersytetu Tsinghua w Pekinie. Publikę rozgrzała informacja o przemianowaniu jednego z uniwersyteckich budynków na ‘Budynek Jeanswest’.

Obrazek
Źródło: http://finance.sina.com.cn/roll/2011052 ... 5959.shtml

Oczywiście za taki sponsoring firma zapłaciła uczelni. Powstało jednak pytanie, czy tak znana uczelnia, która zarabia masę pieniędzy, musi handlować swoim prestiżem i wystawiać na aukcje swoje dobra? O ile znane są przypadki sponsoringu uczelni na świecie przez firmy, czy bogatych darczyńców, to akurat wybór firmy Jeanswest nic z tym wspólnego nie miał – firma w żaden sposób do tej pory nie angażowała się działania związane z edukacją (Jeanswest to chińska firma produkująca ubrania, głównie zaś jeansy).

—–

Jak więc widać Chiny mają problem, z którym będą się musiały zmierzyć. Bo wytyczenie granicy między tym, co jest a co nie jest na sprzedaż nigdy nie jest prostym wyborem, szczególnie gdy mowa o dziedzictwie kulturowym.

_________________
nieprzerwanie od 2005 roku:
Zapiski z Państwa Środka
http://szymczyk.foxnet.pl


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt cze 10, 2011 11:28 pm 
Offline

Dołączył(a): Śr lut 24, 2010 9:33 pm
Posty: 219
Dla dzisiejszych Chin znalezienie odpowiedzi na takie pytanie (co sprzedać można, czego nie) jest skrajnie trudne. Myślę, że Chińczycy jako społeczeństwo są bardzo dzisiaj zagubieni. Z jednej strony od lat kreowany jest w przestrzeni medialnej obraz sukcesu mierzonego pieniędzmi, z drugiej te same pieniądze są powodem rozwarstwiania się społeczeństwa, które ze swej ideologicznej natury winno być egalitarne, a zamiast tego generuje hermetyczną elitę. A przecież wśród konfucjańskich cnót pieniędzy nie ma. I nie ma ich wśród dzisiejszych Chińczyków, którym trudno wyważyć co jest dobre, a co złe obiektywnie, bo liczy się tylko to co dobre i złe subiektywnie. Myślę Panie Wojtku, że przeciętny Chińczyk uznałby Pańskie pytanie za fanaberię ;).

_________________
Leszek Ślazyk,
www.chiny24.com
kontakt@chiny24.com

pomagamy w imporcie z Chin od 1994 roku!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn cze 27, 2011 1:48 pm 
Offline

Dołączył(a): So sie 23, 2008 8:22 pm
Posty: 1593
Lokalizacja: Guangzhou, China
Textile House Polska napisał(a):
Dla dzisiejszych Chin znalezienie odpowiedzi na takie pytanie (co sprzedać można, czego nie) jest skrajnie trudne. Myślę, że Chińczycy jako społeczeństwo są bardzo dzisiaj zagubieni. Z jednej strony od lat kreowany jest w przestrzeni medialnej obraz sukcesu mierzonego pieniędzmi, z drugiej te same pieniądze są powodem rozwarstwiania się społeczeństwa, które ze swej ideologicznej natury winno być egalitarne, a zamiast tego generuje hermetyczną elitę. A przecież wśród konfucjańskich cnót pieniędzy nie ma. I nie ma ich wśród dzisiejszych Chińczyków, którym trudno wyważyć co jest dobre, a co złe obiektywnie, bo liczy się tylko to co dobre i złe subiektywnie. Myślę Panie Wojtku, że przeciętny Chińczyk uznałby Pańskie pytanie za fanaberię ;).


Dosc istotna kwestia, ktora napotykamy wsrod producentow, jest ich zdanie na temat eksportu. Otoz wiekszosc, ktora tak naprawde dorobila sie na eksporcie, nie jest nim zainteresowana. Duza ilosc fabryk 'mysli' o rynku wewnetrznym. Dlaczego bic sie o ceny i eksportowac na zachod skoro mozna lepsza cene osiagnac na rynku lokalnym?

Jest to jak najbardziej normalny i naturalny tok rozumowania.

Chinczycy chca zarabiac pieniadze i jesli nie moga w eksporcie, zrobia to na rynku lokalnym.

_________________
Slawomir Sejda
Director
Datalaw Int'l Co., Limited
http://www.datalawltd.com

datalawltd@datalawltd.com

Tel/Fax: +86 20 3996 9004
Tel: +86 18 66 500 45 46

Tel. stacjonarny (NIE KOMORKA!) PL: 22 307 90 58 lub 61 666 09 09 - laczy z Chinami


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn cze 27, 2011 2:16 pm 
Offline

Dołączył(a): So sie 23, 2008 8:22 pm
Posty: 1593
Lokalizacja: Guangzhou, China
Wojtek Szymczyk napisał(a):
Nasi maturzyści mają już zmagania zapewne za sobą (przynajmniej większość z nich) tymczasem wczoraj (7 czerwca) w Chinach rozpoczęły się zmagania chińskich maturzystów z tutejszą wersją egzaminu maturalnego, czyli z gaokao.

Egzaminowi temu poświęciłem dwa lata temu obszerny wpis, więc tych Czytelników, którzy nie mieli okazji przeczytać – zapraszam http://szymczyk.foxnet.pl/wordpress/?p=158.

Tegoroczny egzamin wypadł zaraz po święcie Smoczych Łodzi, któremu to świętu poświęciłem swego czasu http://szymczyk.foxnet.pl/wordpress/?p=157

—–

Dzisiaj zaś, z racji na ciszę i spokój na chinskich ulicach (szczególnie tych położonych w pobliżu szkół) wpis związany z kulturą popularną, ale i z tą wyższą (cisza i spokój sprzyjają takim rozważaniom)

Kto oglądał sympatyczny film animowany o adepcie kung-fu, niejakiej pandzie Po? Film z roku 2008 odniósł w Chinach (nie tylko) oszałamiający sukces kasowy (w Chinach zarobił ponad 180 milionów RMB – ponad 75 milionów PLN). Nic więc dziwnego, że pojawił się kolejny film z Pandą Po. W Chinach premiera drugiego z serii filmu przypadła na Święto Dziecka (obchodzone, tak jak u nas, 1 czerwca), nic więc dziwnego, że kina zapełniły się rodzicami z dziećmi. Pytanie, kto lepiej się bawił na – tym razem trójwymiarowej – produkcji, pozostawię bez odpowiedzi.

Obrazek

Co interesujące, o ile film zdobył rzesze chińskich wielbicieli, to zdobył też grono zagorzałych przeciwników. Argumenty przeciwników są takie – Holywood wyczuło, gdzie można zarobić pieniadze (znaczy się w Chinach) i zrobiło film z odwołaniami do chińskiej kultury. Prawda w tym jest, na tej samej zasadzie nagle wszystkie luksusowe firmy otwierają w Chinach kolejne sklepy i patrzą tylko, jak wejść na rosnący rynek chiński. Liczy się kasa, a tej sporej liczbie Chińczyków nie brakuje. Tak samo pewnie myśleli twórcy filmu o pandzie. I trafili z pomysłem w przysłowiową dziesiątkę.

Zamieszanie wokół filmu wywołały zamieszczane w chińskiej prasie ogłoszenia niejakiego artysty awangardowego, Zhao Bandi, nawołujące do bojkotu filmu. Wypowiedzi tego artysty spowodowały dyskusję (trochę anemiczną, ale to pewnie dopiero początek) o wykorzystywanie przez Zachód chińskich symboli do zarabiania przez ten Zachód pieniędzy.

Problem jest zresztą szerszy, niż dyskutowane wykorzystywanie przez Zachód chińskiej symboliki.

Oto jakiś czas temu do chińskiej opinii publicznej trafiła informacja o utworzeniu klubu milionerów. I co z tego? – pomyśli czytelnik. Ano nic pewnie w tym dziwnego by nie było, w końcu w Chinach milionerzy to spora już grupa, więc i pomysły ekskluzywnych klubów pojawić się musiały, gdyby nie jeden drobny szczegół. Otóż klub na swoją siedzibę wybrał sobie jeden z zabytków chińskiej kultury, a dokładniej jeden z budynków w Muzeum w Zakazanym Mieście. Fakt ten, jak również i ten, że za członkowstwo trzeba było zapłacić 1 milion RMB został ujawniony przez chińskiego dziennikarza i spotkał się z reakcją władz muzeum, które poinformowały jedynie, że nie mają z tym nic wspólnego i to pomysł firmy zarządzającej budynkiem.

Obrazek
Źródło: http://www.chinadaily.com.cn/china/imag ... b02718.jpg

Niedawno trafiłem na opis podobnego przypadku, tym razem w prowincji Hebei, w mieście Chengde. Otóż klub milionera miał powstać w wpisanym w 1984 na listę UNESCO (Lista Światowego Dziedzictwa Kulturowego) pałacu letnim 避暑山庄 (Bìshǔ Shānzhuāng). Po ujawnieniu tej sprawy odpowiedzialne na ogród władze nabrały wody w usta i podały jedynie, że plany powstały bez ich wiedzy.

Problemy związane z pieniędzmi nie ominęły także jednej z najbardziej znanych chińskich uczelni, uniwersytetu Tsinghua w Pekinie. Publikę rozgrzała informacja o przemianowaniu jednego z uniwersyteckich budynków na ‘Budynek Jeanswest’.

Obrazek
Źródło: http://finance.sina.com.cn/roll/2011052 ... 5959.shtml

Oczywiście za taki sponsoring firma zapłaciła uczelni. Powstało jednak pytanie, czy tak znana uczelnia, która zarabia masę pieniędzy, musi handlować swoim prestiżem i wystawiać na aukcje swoje dobra? O ile znane są przypadki sponsoringu uczelni na świecie przez firmy, czy bogatych darczyńców, to akurat wybór firmy Jeanswest nic z tym wspólnego nie miał – firma w żaden sposób do tej pory nie angażowała się działania związane z edukacją (Jeanswest to chińska firma produkująca ubrania, głównie zaś jeansy).

—–

Jak więc widać Chiny mają problem, z którym będą się musiały zmierzyć. Bo wytyczenie granicy między tym, co jest a co nie jest na sprzedaż nigdy nie jest prostym wyborem, szczególnie gdy mowa o dziedzictwie kulturowym.


Wojtku, zyjesz w Chinach juz dosc dlugi czas, nie rozumiem dlaczego dziwia cie przypaski komercji w duzych miastach. W Shanghaiu (w ktorym jieszkalem ponad 4 lata), Pekinie (gdzie na poczatku mieszkalem rok) i w takiej dziurze Guangzhou, w ktorej mieszkam, sa sklepy kreatorow z najwyzszych polek. Dlaczego? Dlatego ze Chinczycy chca i wydaja pieniadze. Wstyd mi bylo kiedy moja zona pierwszy raz poleciala do polski, a tam nie bylo zadnych sklapow duzych kreatorow.

Co o tym swiadczy? Jestesmy biedni.

Moja zona juz sie przyzwyczaila, ze latamy sobie do polski tylko na swieta albo do naszego domu nad jeziorem.

Zakupy robi sie, albo w Chinach albo w Hong Kongu.

Do konca nie rozumiem co chcesz przekazac. Chinczycy maja pieniadze i je wydaja, zastanow sie nad tym co by sie dzialo gdyby byli niestety dziadami.....

Ja biore z racji bycia w kantonie, zone na zakupy do Hong Kongu, promem 1.5 godziny... Kazdy jest zadowolony, i nie ma problemow.

Chinczycy wydaja i beda wydawac. Czy Tobie sie to podoba czy nie.

_________________
Slawomir Sejda
Director
Datalaw Int'l Co., Limited
http://www.datalawltd.com

datalawltd@datalawltd.com

Tel/Fax: +86 20 3996 9004
Tel: +86 18 66 500 45 46

Tel. stacjonarny (NIE KOMORKA!) PL: 22 307 90 58 lub 61 666 09 09 - laczy z Chinami


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt sty 13, 2015 8:52 am 
Offline

Dołączył(a): So sty 10, 2015 12:25 pm
Posty: 4
Lokalizacja: Polska
Jak wiesz mnijszosci narodowe, Ugur Kazak, Tynet, i kazda inna grupa , poz Han, nie maja tak rygorystycznych wymagan.
Peter Calka


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt sty 13, 2015 10:39 am 
Offline

Dołączył(a): So lip 31, 2010 11:30 am
Posty: 983
wieslawtomk napisał(a):
Jak wiesz mnijszosci narodowe, Ugur Kazak, Tynet, i kazda inna grupa , poz Han, nie maja tak rygorystycznych wymagan.
Peter Calka



Witamy Panie Calka....


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N wrz 13, 2015 11:12 am 
Offline

Dołączył(a): N wrz 13, 2015 10:43 am
Posty: 2
Dokładnie - zgadzam się z przedmówcą :)


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL